poniedziałek, 26 czerwca 2017

''Panna młoda ucieka'' SUSAN ELIZABETH PHILLIPS [PATRONAT MEDIALNY]

Panna młoda ucieka
SUSAN ELIZABETH PHILLIPS
Tytuł oryginału: THE GREAT ESCAPE
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Amber
Data premiery:22 czerwca
Ocena: 7/10
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI


Mogła mieć faceta doskonałego.
Wybrała zupełnie niedoskonałego.
   Lucy Jorik zawsze dbała o to, by nie skompromitować rodziny – w końcu jej matka to była prezydent USA. A teraz, w dzień własnego wesela, robi coś szokującego. Zamiast wyjść za Pana Doskonałego, ucieka z kościoła, wskakuje na motor jakiegoś obcego faceta i odjeżdża w nieznane…

 Świat zaczyna szukać Lucy, a Lucy musi odnaleźć samą siebie. Jej dobre maniery na nic się nie przydadzą w kontaktach z mężczyzną, który wydaje się zupełnie nie dla niej. I który tak dużo wie o Lucy, ale nie zdradza własnych tajemnic...

Czy ta zupełnie niedobrana para znajdzie coś, co ich łączy? Czy Lucy znajdzie to, za czym zawsze tęskniła – prawdziwą namiętność?

 SUSAN ELIZABETH PHILLIPS, była aktorka i reżyser, jest jedną z najpopularniejszych autorek współczesnych powieści kobiecych. Jej pełne życia, błyskotliwe, skrzące się humorem powieści zachwycają czytelniczki na całym świecie. Zajmują najwyższe miejsca na listach bestsellerów i zdobywają prestiżowe nagrody.

 Twórczość autorki miałam okazję poznać podczas lektury ''Urodzony uwodziciel'', która niezwykle przypadła mi do gustu. Dlatego też, kiedy nadarzyła się sposobność, aby przeczytać kolejną powieść znanej pisarki – nie wahałam się ani przez minuty. I z radością potwierdzam, że po raz kolejny intuicja mnie nie zawiodła. Moje oczekiwania zostały spełnione w 100%. Po prostu rewelacja. Przepadłam z kretesem.

  Na wstępie muszę zaznaczyć, że jest to drugie wydanie w zmienionej szacie graficznej (pierwsze wydanie pojawiło się w 2013 roku). Osobiście bardzo się cieszę, że wydawnictwo Amber ponownie dało szansę temu tytułowi. Co prawda sama fabuła nie wydaje się szczególnie oryginalna, wszak motyw "uciekającej Panny Młodej" był już wielokrotnie wykorzystywany w filmach, serialach i reklamach. A mimo to nie mogłam oderwać się od tej historii. Wciąga od pierwszych stron i absorbuje na długie godziny. Aż chce się więcej!

  Gdybym miała porównać tę książkę do jakiegoś filmu to wybrałabym oczywiście ''Uciekającą pannę młodą'' – amerykańską komedię romantyczna w reżyserii Garry’ego Marshalla z 1999 roku, a także ''Córkę prezydenta'' w reżyserii Foresta Whitakera z 2004 roku, gdzie osiemnastoletnia Anna, córka prezydenta Stanów Zjednoczonych ma dosyć życia pod nieustającym nadzorem, pragnie choć przez chwilę poczuć się jak przeciętna dziewczyna. Tutaj mamy podobną sytuację. Poznajemy trzydziestojednoletnią Lucy Jorik, najstarszą córkę byłej prezydent USA, która przygotowuje się do ceremonii zaślubin z Tedem Beaudine, synem legendy golfa i popularnej dziennikarki telewizyjnej. Jednak tuż przed samą uroczystością, ku zdziwieniu wszystkich – dziewczyna rezygnuje ze ślubu i ucieka z przypadkowo poznanym mężczyzną.

,,I wtedy… bez namysłu… nie zastanawiając się, jak w ogóle mogła rozważać coś tak egoistycznego, tak podłego, skandalicznego i niewyobrażalnego… Zrobiła to.''

 Czy warto było podjąć tak radykalne kroki? Jakie będą dalsze konsekwencje tych działań?

 Wbrew pozorom nie jest to kolejny ckliwy i banalny romans jakich wiele na naszym rynku. To dobra, wartościowa powieść obyczajowa o poszukiwaniu samego siebie, swojej drogi życiowej, nawiązywaniu przyjaźni, dokonywaniu trudnych wyborów, godzeniu się z przeszłością, pokonywaniu własnych demonów i kiełkującym uczuciu, które wymyka się spod kontroli. Błyskotliwie daje do zrozumienia, że nigdy nie jest za późno, żeby zmienić coś w swoim życiu, szczególnie, kiedy w grę wchodzi ludzkie szczęście. Dlatego nie warto czekać na idealny moment. On nigdy nie nadejdzie. Lepiej od razu działać niż żałować, że się czegoś nie zrobiło.

 Niewątpliwie najmocniejszą stroną powieści są elektryzujące relacje między Lucy a pewnym osobnikiem zwanym Pandą. Wyobraźnie sobie dwa skrajne charaktery. Ona - piękna, mądra, inteligentna, ułożona, z dobrego domu. Od lat jest pracownicą społeczną, która udziela się we wszystkich akcjach charytatywnych. On jawi się jako arogancki i gburowaty motocyklista. Za nic ma dobre wychowanie. Interesuje go tylko śmieciowe jedzenie, picie piwska i przypadkowy seks. Czy coś dobrego może wyniknąć z tej znajomości?

,,Niepokoił ją. Rozbrajał. Dezorientował. Lucy poznała już ludzi, którzy nie dawali się zaszufladkować, ale nigdy nie spotkała nikogo, kto tak bardzo nie pasowałby do żadnej etykiety.''

  Umiejętnie wpleciony wątek miłosny idealnie komponuje się z całością. Odpowiednio stonowany, nie przytłacza swoją melodramatyczną wymową bądź ckliwym sentymentalizmem. Przeciwnie. Rozwija się w myśl zasady „kto się lubi, ten się czubi''. Dzięki temu powieść zyskuje walory lekkiego klimatu komediowego, a jednocześnie urzeka delikatnością i oszczędnym, ale przemyślanym podejściem do tematu.

  Na uznanie zasługuje też pogłębiona psychologicznie, a przez to wiarygodna kreacja bohaterów zarówno pierwszo- jak i drugoplanowych. Każdy bez wyjątku jest inny, zaskakujący i przede wszystkim ciekawy. Mają wady i zalety, słabości, i lęki oraz ciemną plamę na życiorysie. Co niektórzy czytelnicy mogą kojarzyć kilka postaci z poprzednich książek Susan Elizabeth Phillips np. Lucy ("Pierwsza Dama"), Teda ("Wymyślne zachcianki" i "Nie będę damą") oraz Meg ("Z miłości"), aczkolwiek spośród wymienionych osób tylko Lucy wysuwa się na pierwszy plan. Muszę przyznać, że bardo polubiłam tę niesforną buntowniczkę. Początkowo nie rozumiałam powodu jej desperackiego czynu, ale z czasem uzmysłowiłam sobie, dlaczego na własne życzenie skompromitowała się w oczach społeczeństwa. Nie jest łatwo stale być na świeczniku. Nie każdy wytrzymuje taką presję i w wielu przypadkach emocje biorą górę. Toteż nie dziwię się, że Lucy zapragnęła przeżyć totalne szaleństwo, bez rodzeństwa, które trzeba wychowywać, nie troszcząc się o reputację rodziny, bez towarzyszących jej na każdym kroku kamer. Natomiast Panda od razu skradł moje serce. Na pierwszy rzut oka chamski prostak, lecz w głębi duszy to poharatany przez los i własne demony, wrażliwiec. Zaznał wiele złego, widział dużo bólu i cierpienia, toteż boi się zaangażować i zaufać bezgranicznie komukolwiek. Wiele uwagi poświecono również perypetiom Bree, Mike'a i Toby'ego. Cała trójka niesie ze sobą bagaż przykrych i bolesnych doświadczeń, które umiejętnie poruszą struny Waszej wrażliwości. Nie mniej ciekawą personą jest Temple Renshaw. Zła królowa, guru fitnessu i gwiazda ,,Wyspy grubasów'', koszmarnego reality show. Jej zdaniem otyłość jest równoznaczna z nieszczęściem, zaś bycie szczupłym jest symbolem sukcesu. Ale czy aby na pewno? Przekonajcie się o tym osobiście.

  Mimo zwodniczo lekkiego wydźwięku książka dotyka kilku, niezwykle ważnych zagadnień. W subtelny, ale przejmujący sposób opowiada o rasizmie, niskim poczuciu wartości, ocenianiu po pozorach, budowaniu zaufania do siebie i innych osób, zaburzeniach odżywiania, zespole stresu pourazowego, a także o dawaniu drugich szans. Mądrze uświadamia, że zawsze warto walczyć o siebie, iść naprzód do wymarzonego celu. Dokonać rozliczenia z przeszłością i z ufnością patrzeć w przyszłość. Dzięki temu osiągniemy poczucie satysfakcji i spełnienia.

  Styl pisania autorki jest bardzo dobry. Zręcznie prowadzi wielowątkową narrację, skrupulatnie tworzy błyskotliwe dialogi okraszone ciętym i błyskotliwym językiem oraz sprawnie kreuje plastyczne, pobudzające wyobraźnię opisy. Tempo akcji również bez zarzutu. Cały czas coś się dzieje, nie ma mowy o jakiejkolwiek nudzie. Ogólnie rzecz biorąc, jestem w pełni usatysfakcjonowana. Niniejsza lektura okazała się przyjemnością, dostarczyła mi świetnej rozrywki, mnóstwo śmiechu i garść wzruszeń.

Podsumowując:
  ''Panna młoda ucieka'' to zabawna, romantyczna, a przede wszystkim szalenie urokliwa opowieść, od której nie sposób się oderwać. Z dużą dozą optymizmu pokazuje, jak ważne jest posiadanie własnego miejsca na ziemi, swojej pasji i drugiej połowy, z którą można dzielić wszelkie wzloty i upadki oraz jak istotne są więzi rodzinne i wsparcie okazane drugiemu człowiekowi. Szczerze i gorąco polecam. Satysfakcja gwarantowana.

niedziela, 25 czerwca 2017

ZAPOWIEDŹ: ''ROGUE'' Katy Evans pod patronatem medialnym LŚC

Miło mi poinformować, iż mój blog: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI objął patronatem medialnym książkę: ,,ROGUE'' Katy Evans. 
  

 Seria, na punkcie której oszalały czytelniczki na całym świecie. „REAL“ rozgrzewało, „MINE“ ekscytowało, „REMY“ podniecał. Pora na tom czwarty – równie gorące, równie emocjonujące i równie doskonałe „ROGUE“. Czy dasz się uwieść tej historii?

On twierdzi, że nie oznacza dla niej niczego dobrego.


Ona nienawidzi myśli, że on może mieć rację.


Brooke Dumas odnalazła swojego Remingtona Tate’a w historii pod tytułem REAL. Teraz nadeszła kolej, by jej najlepsza przyjaciółka, Melanie, spotkała mężczyznę, dzięki któremu zaśpiewa jej serce. 


Po latach poszukiwań, pewnej nocy w deszczu, silny i tajemniczy Greyson King przychodzi jej na pomoc. Śmiały, może być takim kochankiem, przyjacielem i obrońcą, jakiego szukała. Kiedy się kochają, wymawia jej imię tak, jakby to coś znaczyło. Jakby ona coś znaczyła – a to wszystko, o czym w życiu marzyła.

Jednak Greyson znika na całe dni, bez jednego słowa wyjaśnienia, a kiedy się pojawia, mówi, że jedynie ją skrzywdzi. Lecz gdy go przy niej nie ma, jej serce cierpi jeszcze bardziej.


Wtedy Melanie odkrywa mroczny świat, który Greyson tak bardzo starał się przed nią ukryć, i zaczyna podejrzewać, że ich nieoczekiwane spotkanie wcale nie musiało być dziełem przypadku.


Wplątana w wir uczuć, Melanie nie ma nikogo, kto mógłby uchronić ją przed upadkiem… prócz mężczyzny, od którego powinna uciekać. 

 
 PREMIERA 28 CZERWCA  



Recenzja niebawem. Będą też konkursy :) 
 
Jesteście zainteresowani tym tytułem?

WYNIKI KONKURSU: Moja grecka kuchnia

Moi Drodzy,

Czas ogłosić wyniki konkursu, w którym można wygrać ''Moje greckie lato'' Isabelle Broom [recenzja- KLIK]

     Wszystkim uczestnikom konkursu dziękuję za udział, za ciekawe przepisy z kuchni greckiej oraz apetycznie wyglądające potrawy :)

Oto trzy zwycięskie zgłoszenia:

Ja osobiście uwielbiam Tiropitakie, bo są proste do przygotowania i świetnie smakują na zimno i na gorąco. Poznałam je podczas jednej z mojej podróży do Grecji, a w domu znalazłam przepis w internecie. Tiropitakia to greckie pierożki z serem kozim. W Grecji mają na nie specjalne ciasto, jednak w domu korzystam z jego odpowiednika - ciasta francuskiego.

Składniki:

500 g ciasta francuskiego
2 jajka
1/2 kostki (100 g) masła
1 opakowanie (200 g) sera feta
100 g sera koziego
2 ząbki czosnku
1/3 pęczka tymianku
sól
pieprz

Sposób przygotowania:

Sery rozgnieć widelcem, dodaj sól, pieprz i wymieszaj. Czosnek obierz i przeciśnij przez praskę. Jajka ubijaj powoli mikserem, dodając mieszankę sera, czosnek i listki tymianku. W rondelku roztop masło. Rozwałkowane cienko ciasto pokrój w kwadraty o wymiarach ok. 6x6 cm. Ułóż je jeden na drugim i przykryj ściereczką, żeby nie wyschły. Każdy kawałek smaruj roztopionym masłem, a na środku układaj farsz. Kwadraty sklejaj tak, by powstały trójkąty. Na blachę połóż pergamin i układaj pierożki. Każdy z nich posmaruj resztą masła. Blachę wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C i piecz ok. 30 min.

Smacznego!!! ❤❤❤ Serdecznie polecam!!!
Julia Seni



 
Nie wiem czy jestem miłośniczką kuchni greckiej czy jakiejkolwiek innej. Pewne jest natomiast to, że lubię smacznie zjeść. Taką smaczną potrawą są dla mnie greckie placuszki z cukinii z żółtym serem o nazwie TIROKEFTEDES. U mnie w domu zwane po prostu plackami z cukinii 🙂 Sposób ich wykonania jest prosty i szybki, a efekt idealnie odzwierciedla powiedzenie " niebo w gębie".

Składniki:
 
3-4 młode cukinie(80 dag)
1 pęczek natki pietruszki
20 dkg ostrego żółtego sera
4 jajka
4 ząbki czosnku
1 łyżeczka soli
6-8 łyżek mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
olej do smażenia

Przygotowanie:

Cukinie i ser tarkujemy na dużych oczkach tarki, natkę i ząbki czosnku drobno siekamy. Do miski wbijamy jajka, dodajemy mąkę i proszek do pieczenia, sól. Mieszamy. Na patelni rozgrzewamy olej. Masę nakładamy łyżką i formujemy na patelni małe placuszki. Smażymy na średnim ogniu na brązowy kolor z obu stron.

Pyszne zarówno na ciepło jak i na zimno. Świetnie smakują z pomidorami w śmietanie lub trzymając się kuchni greckiej do końca z sosem tzatziki 🙂
Pozdrawiam, Agnieszka Kamińska



Osobiście polecam jedną z najpopularniejszych greckich przystawek - sos tzatziki. Robiłam do pieczonych młodych ziemniaczków (połączenie idealne). 

Składniki:

sostzatziki.PNG
- 2 duże ogórki szklarniowe (albo podobną ilość gruntowych)
- 1 duży jogurt naturalny (niestety, nie jadłam w Polsce dobrego greckiego jogurtu, więc używam gęstego od Bakomy)
- 1 duży ząbek czosnku (polskiego czosnku, bo intensywny)
- sól, pieprz, odrobina oliwy z oliwek

Przygotowanie:

Ogórki zetrzeć na tarce, posolić dość mocno (ja solę mocniej niż na mizerię, ale to kwestia gustu) i dać im puścić sok. W międzyczasie przecisnąć czosnek przez praskę. Ogórki mocno odcedzić (to punkt kluczowy- im bardziej się odcedzi ogórki, tym lepiej), dodać do nich czosnek i jogurt. Wymieszać. Najlepiej zrobić min. 2-3 godzinki przed podaniem, żeby smaki się przegryzły. Można polać odrobiną oliwy i posypać świeżo mielonym pieprzem.

Pozdrawiam cieplutko,
Weronika Korga



 Nie wiem, jak Wy, ale ja zamierzam wypróbować powyższe przepisy :) 
 
Gratuluję wszystkim laureatom.

sobota, 24 czerwca 2017

FINAŁ Book Tour: ''W ogień'' Ewa Seno

Kochani,

  Z radością informuję, że doszliśmy do mety Book Tour z książką ''W ogień'' Ewy Seno.

 
  Bardzo dziękuję za udział w mojej zabawie. ♥

  Tak prezentują się Wasze pamiątkowe wpisy :) 

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie!

Kochani

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ,,Papier'' w wykonaniu zespołu LemON.

LemON to zespół, który udowodnił, że ambitna muzyka na wysokim poziomie – może trafić na pierwsze miejsca list przebojów. Tak stało się chociażby z utworami ,,Napraw”, ,,Scarlett”, ,,Spójrz”, ,,Nice” i ,,Jutro”.
Grupa zyskała uznanie branży muzycznej, zdobywając dla swoich albumów nominacje do Fryderyków, a jednocześnie udało jej się zyskać wiernych słuchaczy, którzy obsypują ich niezliczonymi wyróżnieniami (m.in. SuperJedynka, Sopot TOPTrendy, Eska Music Award, Przebój 25-lecia Radia Zet, Yach). Albumy ,,LemON”, ,,Scarlett”, ,,Etiuda zimowa” w błyskawicznym tempie pokryły się złotem i platyną. Więcej o zespole przeczytasz TUTAJ

Kontrowersja, erotyka, tajemniczość i niesamowita gra aktorska!

.
Jestem w stanie, mimo tej rysy
Pośród wszystkich tych listów rozpoznać twoje pismo.
Przyznam, że ułatwiasz to, bo tylko ty przelewasz myśli na japoński papier, zupełnie inny.
On wchłania światło, a nie odbija go i nie szeleści.
Jest bezgłośny, tak jak z drzewa liść ma w sobie wilgoć.

To niewiarygodne,
jak jeden człowiek w stanie jest tworzyć mój świat piękniejszym.
Dzięki ci za mądrość,
Dzięki za nadzieję
Nikt nawet nie zdoła zbliżyć się do furtki twego umysłu.
Dzięki ci za serce
Dzięki za twą wiarę,
Naszą miłość, słowo, kwiat poziomki i to czekanie.

Piszesz,
siedzimy przy pustych talerzach,
Lśnią nazbyt jasno,
A my lubimy brud i ten szlachetny osad na srebrze.
Przekładamy nad błysk
niemy półcień.
Piszesz,
Ludzie, rzuceni jak ziarno,
naprawdę wierzą, że miłość jest spokojem,
Wielkim darem,
a my dobrze wiemy ile łez podlewa ten kwiat.


To niewiarygodne,
jak jeden człowiek w stanie jest tworzyć mój świat piękniejszym.
Dzięki ci za mądrość,
Dzięki za nadzieję
Nikt nawet nie zdoła zbliżyć się do furtki twego umysłu.
Dzięki ci za serce
Dzięki za twą wiarę,
Naszą miłość, słowo, kwiat poziomki i to czekanie.
 
Dzięki ci za mądrość,
Dzięki za nadzieję
Nikt nawet nie zdoła zbliżyć się do furtki twego umysłu.
Dzięki ci za serce
Dzięki za twą wiarę,
Naszą miłość słowo, kwiat poziomki i to czekanie.

Dzięki ci za mądrość,
Dzięki za nadzieję
Nikt nawet nie zdoła zbliżyć się do furtki twego umysłu.
Dzięki ci za serce
Dzięki za twą wiarę,
Naszą miłość słowo, kwiat poziomki i to czekanie.